Zwracam się z uprzejmą prośbą do pana premiera o podjęcie osobistej interwencji i wstrzymanie
Zwracam się z uprzejmą prośbą do pana premiera o podjęcie osobistej interwencji i wstrzymanie działań, w wyniku których toruńskie organy skarbowe doprowadzą do likwidacji dobrze i samodzielnie funkcjonującego targowiska na toruńskim osiedlu Rubinkowo. W mojej ocenie doszło do ewidentnej nadinterpretacji przepisów prawa ze strony organów skarbowych i chyba jest to brak zrozumienia dla podejmowanych oddolnie niekonwencjonalnych działań gospodarczych.
Jednym ze skutków realizacji m.in. pana planu gospodarczego był żywiołowy rozwój handlu i powstanie wielu nowych targowisk, czasami również nie posiadających zezwoleń na taki rodzaj działalności. Tak się stało i w tym konkretnym przypadku. W momencie kiedy władze miejskie przystąpiły do likwidacji samowolnie zorganizowanych targowisk, handlowcy tam pracujący powołali stowarzyszenie do obrony swoich praw i ewentualnej walki o lokalizację targowiska w nowym miejscu, co im się udało. Uchwałami walnych zgromadzeń przyjęli odpowiednio wysokie składki tak na cele inwestycyjne, jak i organizacyjne i za własne pieniądze wybudowali wzorcowo zorganizowane targowisko. Przez okres kilku lat - od 1994 r. do 1997 r. - targowisko funkcjonowało bez zarzutu. Organy stowarzyszenia składały stosowne zeznanie podatkowe, informując organy skarbowe, że wszelkie otrzymane ze składek środki są przeznaczone na cele inwestycyjne. Fiskus przyjmował to do wiadomości i twierdził, że nie zachodzi potrzeba uiszczania podatku, ponieważ składka członkowska w stowarzyszeniach, zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 13 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, nie podlega opodatkowaniu. W roku 1997 przeprowadzono kontrolę i składkę na cele inwestycyjne potraktowano jako przychód w rozumieniu art. 12 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych i za lata 1994-1996 wymierzono podatek dochodowy. Wymiar tegoż podatku wydaje się być całkowicie nieuzasadniony. Ani ustawa Prawo o stowarzyszeniach, ani statut nie określiły wysokości składki. W takim przypadku uchwała walnego zgromadzenia jest jedynym dokumentem określającym jej wysokość, może to być również składka na cele inwestycyjne.
Handlowcy ze stowarzyszenia wszystkie zgromadzone w ten sposób środki przeznaczyli na infrastrukturę targowiska. Wzbogacone, tak naprawdę, zostało tylko miasto, ponieważ nie przeznaczając nawet złotówki z kasy miejskiej na inwestycje uzyskało w pełni urządzone targowisko. Handlowcy przeznaczyli na ten cel swoje własne środki, wcześniej już opodatkowane podatkiem dochodowym od osób fizycznych, nie korzystali z ulg inwestycyjnych, wyraźnie wzbogacone zostało tylko mienie komunalne. Czy w takiej sytuacji mają być jeszcze dodatkowo ˝ukarani˝ podatkiem dochodowym wraz z odsetkami na kwotę ponad 300 000 zł? Doprowadzi to do likwidacji stowarzyszenia, a co za tym idzie targowiska, ponieważ stowarzyszenie takich środków nie posiada.
Na targowisku znalazło zatrudnienie kilkuset ludzi. Państwo nie dołożyło do tego interesu ani złotówki i na bieżąco otrzymuje wszelkie opłaty. Czy w takim przypadku jest sens, przeróżnymi działaniami, doprowadzić do likwidacji targowiska? Wykluczam jakąkolwiek zbieżność, ale w bezpośrednim sąsiedztwie targowiska budowany jest potężny ˝zachodni˝ supermarket, który być może byłby zainteresowany likwidacją konkurencji.
Uważam, że zarówno w działaniach, jak i w sposobie finansowania inwestycji handlowcy nie naruszyli w żaden sposób obowiązującego prawa podatkowego, a zastosowana interpretacja Drugiego Urzędu Skarbowego jest ewidentną nadinterpretacją prawa.
Uprzejmie proszę o ustalenie obowiązującej wykładni tegoż przepisu i spowodowanie odstąpienia od naliczania tegoż bardzo dyskusyjnego podatku.
Poseł Bogdan Lewandowski
Toruń, dnia 26 stycznia 1998 r.