Szanowny Panie Ministrze! Zgodnie z szacunkami Związku Sadowników RP, ostatnie przymrozki spowodowały niepowetowane straty
Szanowny Panie Ministrze! Zgodnie z szacunkami Związku Sadowników RP, ostatnie przymrozki spowodowały niepowetowane straty w uprawach sadowniczych. W ocenie prezesa Związku Mirosława Maliszewskiego straty sięgają nawet 90% upraw, co dla konsumentów oznacza 50-60% wzrostu cen owoców w porównaniu z rokiem minionym.
Sadownicy bardzo liczą na rządową pomoc, a szczególnie na ulgi i ułatwienia w spłacie zaciąganych kredytów. Oczekują także zawieszenia pobierania składek na Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i umorzenia w zakresie podatku gruntowego.
Utrapieniem plantatorów są wygórowane składki ubezpieczeniowe, stąd znakomita większość pośród nich nie ubezpiecza swoich zbiorów. Zarówno firmy ubezpieczeniowe, jak i plantatorzy nie są zainteresowani ubezpieczeniem upraw. Dla firm powodem jest tu zbyt wysokie ryzyko, a dla rolników zbyt drogie polisy. Bywa, że wysokość proponowanych przez towarzystwa asekuracyjne składek przewyższa zysk ze sprzedaży owoców. Potrzeba zatem ubezpieczeń tanich i powszechnych.
Polska należy do europejskiej czołówki producentów owoców. Związek Sadowników RP uważa za konieczne podjęcie działań zmierzających do ochrony rynku owoców na forum Unii Europejskiej. Polscy plantatorzy zdecydowaną większość swej produkcji eksportują. Jednosezonowy kryzys, którego boleśnie doświadczają, może nieść dla nich konsekwencje odczuwalne przez wiele następnych lat. Obawiają się oni, że zostaną wyparci ze swych tradycyjnych rynków. Istnieje realne zagrożenie, że wejdą na nie dostawcy z Chin i Ameryki Południowej.
Adekwatnie do powyższego pragnę zadać panu ministrowi pytanie, jakie kroki zamierza podjąć, by polscy producenci owoców przetrwali tegoroczny kryzys oraz utrzymali produkcję? Jak zamierza chronić ich pozycję na unijnym rynku owoców?
Z poważaniem
Poseł Józef Berger
Warszawa, dnia 7 maja 2007 r.