Szanowny Panie Ministrze! Jak donosi prasa, w całej Polsce brakuje surowicy chroniącej matki przed
Szanowny Panie Ministrze! Jak donosi prasa, w całej Polsce brakuje surowicy chroniącej matki przed konfliktem serologicznym. Ktoś zaniedbał swoich obowiązków i okazało się, że w całym kraju jest zaledwie kilkaset ampułek surowicy anty-Rh D, czyli tyle, ile miesięcznie potrzebują porodówki w jednym województwie. Surowicę podaję się w przypadku, gdy rodząca ma grupę krwi Rh (-), a urodzone dziecko Rh (+). W czasie porodu krew matki styka się z krwią dziecka i wtedy organizm matki produkuje przeciwciała, które mogą uniemożliwić urodzenie kolejnego dziecka. Żeby temu zapobiec, podaje się surowicę anty-Rh D. Trzeba ją podać do 72 godzin od porodu.
Obecnie są poważne trudności z immunoglobuliną anty D - potwierdza lekarz ginekolog - położnik ze Szpitala Miejskiego w Rzeszowie. Lekarze z podkarpackich szpitali skarżą się na resztki zapasów, zapewniając, że sytuacja jest bardzo poważna.
Wobec powyższego proszę Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Dlaczego doszło do takiej sytuacji?
2. Kto zawinił i naraził setki kobiet na niebezpieczeństwo?
3. Dlaczego Instytut Hematologii, który jest odpowiedzialny za zaopatrzenie regionalnych centrów, nie poinformował szpitalu o brakującej surowicy?
4. Jak Ministerstwo Zdrowia zamierza rozwiązać ten poważny problem?
Z poważaniem
Poseł Maria Zbyrowska
Dębica, dnia 9 stycznia 2007 r.